Droga do szkoły

Dzienniki podróży | Ilość zdjęć: 1 | 09.06.2019

„Tatooo, a czy chomiki są dobrymi zwierzątkami, Tatooo a co jedzą chomiki, Tatooo a jakie zwierzęta mieszkają na pustyni, Tatooo a ty byłeś na pustyni, Tatooo a w jakich krajach mówią po angielsku, Tatooo a długo będziemy dziś w szkole, Tatooo…”

 

 

I tak dalej i tak dalej… Przez trwającą piętnaście minut drogę do szkoły mogę zapomnieć o tzw. minucie ciszy. Idący obok Eryk rozstrzeliwuje mnie tysiącem niezwykle ważnych pytań, z prędkością której pozazdrościłby mu karabin maszynowy. Zresztą trudno mu się dziwić. Czy w tym wieku może być coś ważniejszego od tego co jedzą chomiki. Przecież tata na pewno zna odpowiedź! Zamiast gapić się na sterczące tuż obok góry lepiej pogadać o naprawdę ważnych rzeczach. Takich naprawdę ważnych! Tak samo jak te, o których rozmawia idąca przed nami Ola. Ona i jej dwie hinduskie koleżanki też nawijają cały czas. Co z tego, że po Angielsku, Polsku i Hindusku naraz. I tak wszystkie doskonale wiedzą o co chodzi.

 

 

Tylko tata, zamiast rozmawiać cały czas próbuje rozglądać się dookoła. Ciekawe co go tak interesuje? Te stare, rozwalające się domki? Kryte kamiennymi płytami dachy, wąskie uliczki i porośnięte zielenią zbocza? A może robiąca pranie na środku chodnika hinduska. Albo te uśmiechnięty dziadek. Stoi tak bez celu pod murkiem i macha do przechodzących obok dzieciaków.

 

 

A tych idzie cała chmara! Do szkoły prowadzi tylko jedna wąska dróżka. Najpierw przez wioskę , potem pole koło świątynki, na końcu ginie w lesie by dojść do bramy i ukrytego na zboczu budynku.

 

 

Każdego dnia wędrują nią ubrane w schludne mundurki maluchy. Część odprowadzana przez rodziców, cześć przywieziona do wsi szkolnym gimbusem. Wszystkie tak samo jak Ola i Eryk, idą się uczyć! Usiąść w ławce, wyjąć zeszyty, zdobywać wiedzę.

 

 

 

Pamiętam swoją drogę do szkoły, przejście przez ulicę a potem skrót pomiędzy ukrytymi za bramą garażami. Zawsze chowaliśmy się tam z chłopakami i prawie zawsze spóźnialiśmy na lekcje. Teraz znów chodzę do szkoły. Może tym razem w innej roli. Troszkę innej. Idę przez Hinduską wioskę, patrzę na świat i myślę jak cudownie znów, choć na chwilę poczuć się dzieckiem…

Kontakt

Imię:

Email:

Temat: